
Dziś postanowiłam opisać Wam rytuał, który ma dla mnie szczególne znaczenie, bo po części odnosi się do mojego życia. Nieczęsto piszę tu o sobie — wiecie jedynie, że jestem tarocistką i że świat duchowy od zawsze był moim przewodnikiem. Ale dziś zrobię wyjątek.
Urodziłam się 28 lat temu z mózgowym porażeniem dziecięcym i od urodzenia poruszam się na wózku. Moje życie nie było łatwe – dzieciństwo w niepełnej rodzinie, młodość naznaczona stratą bliskiej osoby… ale mimo tego wszystkiego, wiem, że wszechświat zawsze dąży do równowagi. Wśród trudnych chwil były też te jasne, magiczne – jedną z nich było poznanie mojego idola i przyjaciela, włoskiego piosenkarza Al Bano, którego słucham od ponad 22 lat.
To właśnie historia jego zaginionej córki Ylenii, o której włoskie media wciąż piszą po latach, zainspirowała mnie do stworzenia tego wpisu. Bo czasem w życiu pojawia się ktoś, z kim tracimy kontakt – i pozostaje tylko tęsknota. Ten prosty rytuał pomoże przywołać energię tej osoby, otworzyć kanał komunikacji i wysłać do niej światło pamięci.

Rytuał na nawiązanie kontaktu z kimś, z kim nie mamy kontaktu
Będziesz potrzebować:
- zdjęcie osoby, z którą chcesz nawiązać kontakt,
- wykałaczkę,
- niebieską świecę (koniecznie ciemny odcień, nie błękitny).
Przebieg rytuału:
- Zapal świecę ołtarzową i pozwól jej palić się przez 10 minut, aby oczyścić przestrzeń.
- Wykałaczką wydrap na niebieskiej świecy imię i datę urodzenia tej osoby.
- Zapal świecę i postaw ją na zdjęciu osoby, z którą pragniesz się połączyć.
- Gdy świeca wypali się do końca, zbierz jej resztki i zakop je w ziemi – najlepiej w ogrodzie lub pod drzewem.
Ten rytuał można wykonać nie tylko z myślą o osobach żyjących, ale także z tymi, które odeszły.
Jest to gest czułości – wezwanie światła, by przypomniało komuś, że wciąż jest w naszych myślach.
