
Wróżyłam ostatnio pewnej młodej kobiecie o pięknym, egzotycznym imieniu. Ma ona pięcioletniego synka, który zmaga się z niepełnosprawnością intelektualną. Młoda mama nie mieszka w kraju i niedługo jej synek po raz pierwszy pójdzie do przedszkola. Martwiła się, jak poradzi sobie w nowym miejscu – z rówieśnikami, z obowiązkami, z rozłąką.
Kiedy zadała pytanie kartom: „Czy mój syn poradzi sobie w szkole?” – odpowiedź była pełna nadziei.
W rozkładzie pojawiły się Dwójka Mieczy, Dwójka Kielichów oraz Sześć Denarów – karty, które jasno mówią o równowadze, wsparciu i stopniowym rozwoju. Początki rzeczywiście mogą być trudne, ale cierpliwość, konsekwencja i otoczenie pełne życzliwości przyniosą piękne efekty.
Dwójka Mieczy to symbol wewnętrznego niepokoju – naturalnego dla każdej matki. Dwójka Kielichów mówi natomiast o wzajemnym zrozumieniu i więzi, która pozwoli dziecku otworzyć się na świat. Sześć Denarów to z kolei karta pomocy, współpracy i opieki – znak, że chłopiec trafi na ludzi, którzy go wesprą i zaakceptują takim, jaki jest.
Karty obiecały, że choć efekty nie będą natychmiastowe, z czasem pojawi się postęp, spokój i radość. W tarocie nie zawsze chodzi o wielkie cuda – czasem magia polega po prostu na tym, że dziecko znajdzie swoje miejsce, a matka odnajdzie w sercu pewność, że wszystko idzie we właściwym kierunku.
