
Kilka dni temu całkowicie zrezygnowałam z używania poduszki podczas snu. Śpię teraz na płasko – i muszę przyznać, że ten sposób bardzo mi służy. Wiem jednak, że nie każdy potrafi tak spać. Dla większości z nas poduszka jest nieodłącznym elementem nocnego odpoczynku.
Mało kto zdaje sobie sprawę, że poduszka, na której śpimy, gromadzi energię. Działa trochę jak znicz z serii o Harrym Potterze – ten, który miał pamięć ciała. Każda noc zostawia na niej swój ślad.
Świat snów jest bowiem alternatywnym wszechświatem. Przenosimy się tam co noc, zostawiając emocje, obrazy, lęki i pragnienia. Twoja poduszka nasiąka tą energią – zarówno tą dobrą, jak i ciężką, koszmarną.
Dlatego pamiętaj:
- nigdy nie pożyczaj nikomu swojej poduszki,
- nie siadaj na niej i nie stawiaj na niej stóp,
- regularnie ją oczyszczaj, tak jak oczyszcza się przestrzeń lub talizman.
Poduszka to strażniczka snu. A sen to brama.
Jak oczyścić swoją poduszkę?
Ten rytuał jest prosty, ale wymaga uważności i intencji.
Po pierwsze:
Rano wystaw poduszkę na działanie promieni słonecznych – najlepiej z obu stron. Słońce naturalnie wypala to, co ciężkie i niepotrzebne.
Po drugie:
Weź poduszkę w dłonie i zadaj jej kilka mocnych uderzeń. To nie agresja – to pobudzenie i uwolnienie energii, która w niej utkwiła.
Podczas tej czynności wypowiedz trzykrotnie następujące słowa:
Wszystko, co jest w środku i co jest złe, niekorzystne,
wychodzi z mojej poduszki.
Zabieram niepokój, złe sny, lęki oraz złe myśli
i rezerwuję dla siebie każdy dobry sen,
każde dobre życzenie i każdy zdrowy odpoczynek.
Otwieram się na dobro podarowane mi przez Wszechświat.
Proszę, aby moje sny były odkrywcze, prorocze i spokojne.
Niech tak się stanie.
Na koniec połóż poduszkę w czystym miejscu i pozwól jej odpocząć.
Ten rytuał nie jest zabobonem. To forma higieny snu i ducha. Bo jeśli każdej nocy wyruszasz w inną rzeczywistość, warto zadbać o to, na czym składasz głowę przed podróżą.
