Rytuały

Magiczny sposób na spokojne dzieci

Dawno mnie tu nie było… choć nie do końca, bo na Instagramie pojawiło się kilka lifestylowych postów, które pozwoliły mi utrzymać z Wami kontakt. Jednak jeśli chodzi o magię praktyczną — tutaj rzeczywiście zrobiła się przerwa. A przecież magii nie można zostawiać samopas, bo jak płomień świecy — potrzebuje naszej obecności.

Dlatego dziś wracam do Was z rytuałem, który może okazać się niezwykle pomocny dla wielu osób.
To prosty, tradycyjny sposób na wyciszenie dzieci, z którymi obcujemy. Sprawdzi się zarówno u rodziców, jak i nauczycieli oraz opiekunów.

To magia świec — stara jak świat, prosta jak oddech, a jednocześnie delikatna i skuteczna.

Co będzie potrzebne?

  • niebieska świeca,
  • kartka,
  • długopis.

Kolor niebieski od zawsze był związany ze spokojem, ochroną, łagodnością i harmonią — dlatego właśnie ta barwa jest fundamentem tego rytuału.

Jak wykonać rytuał krok po kroku?

  1. Zapalamy niebieską świecę i pozwalamy jej palić się przez dziesięć minut.
    Ten czas jest ważny — świeca musi „obudzić się”, wejść w swój naturalny rytm i zbudować przestrzeń energetyczną.
  2. Na kartce zapisujemy listę dzieci, które chcemy wyciszyć, uspokoić, otoczyć ochroną i spokojem.
    Zapisuj imiona powoli, z intencją — każde litery niech będą jak błogosławieństwo.
  3. Gdy lista jest gotowa, wypowiadamy zaklęcie: „Ja, [imię i nazwisko], ochraniam Was, oczyszczam i daję Wam spokój w Wasze głowy i serca.
    Dla dobra wszystkich, bez szkody dla nikogo.”
  4. Spalamy kartkę w płomieniu świecy.
    Patrzymy, jak ogień zmienia słowa w lekkość — to moment przekazania intencji.
  5. Czekamy, aż świeca wypali się do końca.
    Spokój trzeba domknąć, nie zostawiać go w połowie drogi.

Co zrobić z resztkami świecy?

Jak po każdym rytuale — oddać je jednemu z żywiołów:

  • spuścić w wodzie,
  • zakopać w ziemi,
  • pozostawić na powietrzu, by wiatr zabrał energię,
  • lub wrzucić w ogień.

Wybierz żywioł, który czujesz najbardziej — magia zawsze najlepiej działa tam, gdzie jest zgodna z naszym rytmem.

Źródło: Joanna Wiśniewska

Tarot Marsylski

Wróżę od 2018 roku. Moją misją jest wspieranie i pomaganie wszystkim tym, którzy potrzebują duchowego wsparcia, a moja dewiza brzmi: Zaufaj mi, jestem tarocistką i wiem co robię. Wierzę, że podczas wróżenia przy kartach odbywa się sympozjum trzech: Tarocisty, Klienta oraz Wszechświata.

Możesz również polubić…