
Dawno mnie tu nie było… choć nie do końca, bo na Instagramie pojawiło się kilka lifestylowych postów, które pozwoliły mi utrzymać z Wami kontakt. Jednak jeśli chodzi o magię praktyczną — tutaj rzeczywiście zrobiła się przerwa. A przecież magii nie można zostawiać samopas, bo jak płomień świecy — potrzebuje naszej obecności.
Dlatego dziś wracam do Was z rytuałem, który może okazać się niezwykle pomocny dla wielu osób.
To prosty, tradycyjny sposób na wyciszenie dzieci, z którymi obcujemy. Sprawdzi się zarówno u rodziców, jak i nauczycieli oraz opiekunów.
To magia świec — stara jak świat, prosta jak oddech, a jednocześnie delikatna i skuteczna.
Co będzie potrzebne?
- niebieska świeca,
- kartka,
- długopis.
Kolor niebieski od zawsze był związany ze spokojem, ochroną, łagodnością i harmonią — dlatego właśnie ta barwa jest fundamentem tego rytuału.
Jak wykonać rytuał krok po kroku?
- Zapalamy niebieską świecę i pozwalamy jej palić się przez dziesięć minut.
Ten czas jest ważny — świeca musi „obudzić się”, wejść w swój naturalny rytm i zbudować przestrzeń energetyczną. - Na kartce zapisujemy listę dzieci, które chcemy wyciszyć, uspokoić, otoczyć ochroną i spokojem.
Zapisuj imiona powoli, z intencją — każde litery niech będą jak błogosławieństwo. - Gdy lista jest gotowa, wypowiadamy zaklęcie: „Ja, [imię i nazwisko], ochraniam Was, oczyszczam i daję Wam spokój w Wasze głowy i serca.
Dla dobra wszystkich, bez szkody dla nikogo.” - Spalamy kartkę w płomieniu świecy.
Patrzymy, jak ogień zmienia słowa w lekkość — to moment przekazania intencji. - Czekamy, aż świeca wypali się do końca.
Spokój trzeba domknąć, nie zostawiać go w połowie drogi.
Co zrobić z resztkami świecy?
Jak po każdym rytuale — oddać je jednemu z żywiołów:
- spuścić w wodzie,
- zakopać w ziemi,
- pozostawić na powietrzu, by wiatr zabrał energię,
- lub wrzucić w ogień.
Wybierz żywioł, który czujesz najbardziej — magia zawsze najlepiej działa tam, gdzie jest zgodna z naszym rytmem.
Źródło: Joanna Wiśniewska
