Kultura i Tradycja

Kilka słów o ojcu Klimuszko

Ojciec Andrzej Czesław Klimuszko był jedną z tych niezwykłych postaci, o których mówi się szeptem – z podziwem, ale i z pokorą wobec daru, jaki posiadał. Polski franciszkanin, zielarz, jasnowidz, wizjoner. Człowiek, który przez większość życia wędrował po klasztorach Gniezna, Wilna, Łagiewników, Warszawy i Kalisza, by ostatecznie osiąść w Elblągu. Tam też, w 1980 roku, zakończył swoją ziemską drogę.

Jego pierwsze wizje pojawiły się jeszcze przed wybuchem II wojny światowej – ciężkie, ponure, zwiastujące tragedię. I choć może sam wolałby, żeby się nigdy nie spełniły, przyszłość potwierdziła ich prawdziwość. Z czasem jego dar tylko się pogłębiał: przewidział wojnę w Europie, śmierć papieża Jana Pawła I, wybór Karola Wojtyły, a także losy wielu zwykłych ludzi, którzy przychodzili do niego po radę.

Ojciec Klimuszko miał niezwykłą umiejętność diagnozowania chorób… patrząc jedynie na fotografię. Potrafił z niej wyczytać również psychikę, charakter i duchowe predyspozycje człowieka. Mówił, że każdy z nas nosi w sobie „ślad światła”, który można zobaczyć, jeśli tylko potrafi się patrzeć inaczej niż zwykłymi oczami.

Leczył zielarstwem – mieszanki ziół dobierał wręcz indywidualnie, „pod duszę i pod ciało”. Przychodzili do niego ludzie z całej Polski, i ci bogaci, i ci najbiedniejsi, a on nikomu nie odmawiał. Zresztą nigdy nie uważał się za kogoś wyjątkowego. Powtarzał, że dar, który dostał, jest odpowiedzialnością, nie powodem do wyniosłości.

Przepowiednie ojca Klimuszko

Słynny franciszkanin zostawił po sobie wiele wizji dotyczących przyszłości Europy, a zwłaszcza Polski. Jedne koją, inne mrożą krew w żyłach – jak to proroctwa.

  • Przewidział napływ imigrantów arabskich do Europy.
  • Zapowiadał wielką wojnę, której skutkiem ma być potężny potop w krajach południa: we Włoszech, Hiszpanii, ale też częściowo we Francji, Niemczech i Polsce.
  • Widział także tragiczną zagładę Włoch, głównie przez powodzie.
  • Zapowiadał ocieplenie klimatu, które – według niego – ma sprawić, że w Polsce będą rosły gatunki tropikalne.
  • Uważał, że Polska ucierpi najmniej, a po trudnych czasach wyrośnie na potęgę, o którą „inne narody będą się ocierać z szacunkiem”.

To właśnie z jego ust padły słynne słowa:

„Niech Polacy z całego świata wracają nad Wisłę. Tu nic im się nie stanie.”

A także:

„Nad Polską nie widzę ciężkich chmur, lecz promienne blaski przyszłości.”

I to, co dodaje otuchy w najciemniejszych czasach:

„Nadchodzi czas Polski i upadku jej wrogów.”

Poszukiwania zaginionych

Wiele historii opowiada o tym, jak ojciec Klimuszko pomagał odnajdywać zaginionych ludzi i przedmioty. Jedną z najbardziej znanych jest ta o majorze Hubalu – jego wizja dokładnie odtworzyła okoliczności śmierci bohatera. Nigdy nie wykorzystywał swoich umiejętności dla rozgłosu. Wręcz przeciwnie – uważał, że to, co robi, jest „tylko narzędziem”, które otrzymał po to, by pomagać.

Polska w oczach wizjonera

W jego przepowiedniach Polska jawi się jako kraj wybrany – nie w sensie wyższości, lecz siły duchowej. Mówił, że to właśnie stąd wyjdą ludzie, którzy będą zmieniać świat. Że Polska stanie się źródłem nowego ładu i nowej świadomości.

Czy miał rację? Czas pokaże. Ale słowa, które zostawił, wciąż mają w sobie coś z balsamu na poranione serca – szczególnie wtedy, gdy świat znowu drży w posadach.

Tarot Marsylski

Wróżę od 2018 roku. Moją misją jest wspieranie i pomaganie wszystkim tym, którzy potrzebują duchowego wsparcia, a moja dewiza brzmi: Zaufaj mi, jestem tarocistką i wiem co robię. Wierzę, że podczas wróżenia przy kartach odbywa się sympozjum trzech: Tarocisty, Klienta oraz Wszechświata.

Możesz również polubić…