Lifestyle

Czarownica Miłości

Weekend. Cisza, herbata, płomień świecy, a w głowie temat, którego nie sposób zignorować – spętanie miłosne. Trudny, delikatny, niebezpieczny. Ale też fascynujący. Nie bez powodu zainspirował mnie do niego film „Czarownica miłości”, historia piękna i mroczna zarazem, jak sama magia, gdy dotyka ludzkiego serca.

„Czarownica miłości” – filmowa baśń o obsesji uczucia

Elaine – młoda czarownica, która po śmierci męża pragnie zacząć od nowa. Nowe miasto, nowi ludzie, nowa szansa na miłość. Ale jej pragnienie bliskości jest tak silne, że prowadzi ją w stronę magii, której nawet ona sama nie potrafi kontrolować.

W filmie widzimy ją w pastelowych wnętrzach przypominających domek dla lalek – pięknych, lecz sztucznych. Pod tą estetyką kryje się pustka. Elaine, rzucając czarnomagiczne zaklęcia miłosne, zdobywa serca mężczyzn… lecz żaden z nich nie potrafi udźwignąć jej miłości. A wtedy przychodzi śmierć.

To alegoria magii, która nie zna granic i nie zna umiaru. Magii, która zamiast dawać – bierze. Bo prawdziwa miłość nie potrzebuje więzów, a magia, która próbuje ją wymusić, zawsze żąda zapłaty.

Czym jest rytuał spętania miłosnego

To jeden z najmocniejszych rytuałów czarnomagicznych. Jego istotą jest związanie dwóch osób na poziomie energetycznym – często poprzez przywołanie istoty astralnej, demona lub ducha, który ma „strzec” tej więzi. Nie jest to więc zaklęcie przyciągające, ale zawłaszczające.

Działa. I to bardzo silnie. Ale ceną za takie działanie jest naruszenie wolnej woli drugiego człowieka.
A każde naruszenie równowagi w świecie duchowym prędzej czy później powraca – często w formie osamotnienia, smutku, a nawet fizycznego cierpienia.

Dlaczego ludzie się na to decydują

Z miłości. Z desperacji. Z bólu. Bo czasem miłość potrafi być jak choroba – dławi, pali, nie pozwala spać.
I człowiek, który cierpi, nie myśli o karmie, o etyce, o duchowych prawach – myśli tylko o tym, by znów poczuć ciepło drugiej dłoni. Wtedy magia staje się ostatnią deską ratunku, choć często zamienia się w kamień u szyi.

Nie osądzam tego. Kto kochał naprawdę, ten wie, że granice między światłem a mrokiem są cienkie jak płomień świecy.

Miłość – najpotężniejszy żywioł

Nie każda czarownica sięga po rytuały spętania. Niektóre z nas wolą modlitwy, afirmacje, rytuały oczyszczenia, by otworzyć serce, a nie przykuwać cudze. Bo magia miłości nie polega na tym, by ktoś był nasz — lecz byśmy byli gotowi kochać i pozwolić odejść, jeśli trzeba.

Czarownica miłości zna moc słowa, ale wie też, kiedy milczeć.Bo największe zaklęcia nie są pisane tuszem, lecz szeptane przez serc

Tarot Marsylski

Wróżę od 2018 roku. Moją misją jest wspieranie i pomaganie wszystkim tym, którzy potrzebują duchowego wsparcia, a moja dewiza brzmi: Zaufaj mi, jestem tarocistką i wiem co robię. Wierzę, że podczas wróżenia przy kartach odbywa się sympozjum trzech: Tarocisty, Klienta oraz Wszechświata.

Możesz również polubić…