
Przygotowanie dzisiejszego posta wcale nie było dla mnie łatwe. Pewnie od razu zapytacie: dlaczego? A dlatego, że cały świat świętuje dziś Chiński Nowy Rok, a trudno przejść obok tego obojętnie. Nawet Google, za pomocą swojego Doodle, celebruje ten dzień radośnie i kolorowo.
Problem w tym, że według Czaromarownika — który traktuję trochę jak mój mini-dziennik — dzisiejszy dzień jest także świętem Diany, rzymskiej bogini łowów, jednej z tych mitologicznych postaci, które urzekają mnie najbardziej. A według zasad marketingu… podobno nie powinno się łączyć dwóch tematów w jednym poście.
No ale cóż — ja nie zamierzam rezygnować z żadnego z nich. Dlatego wbrew wszystkim zasadom łączę je dziś razem. Bo czasem dzień niesie więcej niż jedną opowieść.
Chiński Nowy Rok – Rok Żelaznego Bawołu
Co można powiedzieć o nowym roku według chińskiej tradycji? Przede wszystkim to, że upływa on pod znakiem Żelaznego Bawołu.
To rok ciężkiej pracy, ale i sprawiedliwego wynagradzania za włożony wysiłek.
W tym okresie warto postawić na:
- systematyczność,
- porządek,
- obowiązkowość,
- troskę o rodzinę.
Nie jest to natomiast rok korzystny dla:
- poczęcia dziecka,
- romansów i przelotnych flirtów.
Za to świetnie mogą się rozwijać takie zajęcia jak:
- szycie,
- cukiernictwo,
- gotowanie,
- ogrodnictwo,
- rzeźbiarstwo,
- dekoratorstwo,
- projektowanie wnętrz,
- a nawet… rozwiązywanie krzyżówek.
W modzie dominować mają style retro i vintage, jakby cały świat tęsknił za czymś, co już znamy i co daje poczucie bezpieczeństwa.
Szczęśliwe cyfry roku:
1, 4
Smak roku:
słodki
Kolory roku:
biały, zielony, złoty, fioletowy, żółty, miedziany
Kamienie roku:
jadeit, jaspis, agat, lazuryt, lapis, alabaster, koral
Rośliny roku:
chryzantema, grusza
Zioło roku:
szałwia
Państwa warte odwiedzenia:
Cypr, Palestyna, Syria, Jordania, Argentyna, RPA, Nigeria, Nowa Zelandia, Wenezuela
Tak właśnie przedstawia się energia Chińskiego Nowego Roku — praca, powolny wzrost, tradycja, powrót do korzeni.
Święto Diany — Bogini Łowów i Dziewiczej Przyrody
A teraz przechodzimy do zupełnie innej energii, choć równie mocnej: do bogini, która od zawsze fascynowała mnie swoją siłą, niezależnością i dzikością.
Diana była rzymską boginią:
- polowania,
- zwierząt,
- dziewiczej natury,
- granic pomiędzy światami,
- i obrony niewinnych.
To, że była boginią łowów, zawsze przywodzi mi na myśl smutny los księżnej Diany Spencer — kobiety, która sama stała się „zwierzyną łowną” dla paparazzi. Imię czasem nosi więcej symboli, niż jesteśmy w stanie unieść.
Mitologiczna Diana była samotniczką. Unikała ludzi i bogów, wybierała las, dzikość, wolność.
Nigdy nie straciła dziewictwa, choć miała wielu adoratorów. Była też związana ze światem podziemi i granicą pomiędzy życiem a śmiercią.
Jej greckim odpowiednikiem jest Artemida — równie wolna, równie pierwotna, równie nieuchwytna.
Kim była Diana? Jej pochodzenie
Diana została uznana za boginię w VI w. p.n.e.
Jej planetą opiekuńczą był Księżyc.
Została poczęta ze związku Jowisza i Leto. Choć bardzo się kochali, Jowisz — jak to Jowisz — nie był wierny. Zakochał się w swojej siostrze, Junonie, która wkrótce została jego żoną. A ponieważ Junona słynęła z zazdrości, gdy tylko dowiedziała się o ciąży Leto, chciała zniszczyć dziecko.
Leto uciekła więc na wyspę Delos, gdzie w wielkim bólu próbowała urodzić — bo Junona uwięziła boginię porodów, aby Leto cierpiała. Ulżyły jej dopiero nimfy leśne, które od tamtej pory pozostały blisko Diany.
Atrybuty Diany
- łuk,
- strzały,
- chiton.
Proste, symboliczne, pełne dzikości i wolności. Takie, które nosi się nie po to, by robić wrażenie, ale po to, by przetrwać.
Chiński Nowy Rok i Diana – dlaczego jednak razem?
Może dlatego, że jednego dnia spotyka się praca i instynkt, porządek i dzikość, Bawół i Bogini Łowów.
Dwa światy, dwie tradycje, dwa żywioły — a jednak jeden dzień. A czasem warto pozwolić, by takie światy na chwilę się zetknęły, bo to właśnie na granicy rodzą się najciekawsze opowieści.
Źródło: Ciekawa Mitologia, Joanna Wiśniewska
