
Dziś następuje Otwarcie Bramy Lwa. Czym właściwie jest to zjawisko i dlaczego od wieków budzi tak duże poruszenie?
Brama Lwa nazywana jest także Portalem 8/8. To moment szczególny, gdy na niebie tworzy się wyjątkowa konfiguracja: Słońce przebywa w znaku Lwa, a jego energia symbolicznie łączy się z Ziemią oraz Syriuszem — gwiazdą uznawaną w wielu tradycjach za duchowe Słońce naszego świata. Według znawców kosmosu i energii to czas intensywnego przepływu mocy, który otwiera dostęp do głębokiej transformacji.
W tym dniu — podobnie jak podczas Halloween — granica między tym, co duchowe, a tym, co materialne, staje się wyjątkowo cienka. Światy niemal się dotykają. Dlatego Brama Lwa uznawana jest za najlepszy moment na:
- przyjęcie obfitości, którą Wszechświat chce nam ofiarować,
- rozstrzygnięcie osobistych dylematów, które od dawna blokują nasze działania,
- dokonanie przełomu w świadomości i spojrzenie na siebie z nowej perspektywy.
Zazwyczaj, pisząc tutaj, staram się zachować ton możliwie profesjonalny i merytoryczny. Dziś jednak chcę pozwolić sobie na coś innego — na osobistą prawdę.
Pięć miesięcy temu, z różnych powodów, zakończyłam wieloletnią przyjaźń z osobą, która była obecna w moim życiu niemal dwie dekady. Dziewiętnaście lat to nie jest coś, co zamyka się jednym zdaniem czy jednym dniem. To było trudne doświadczenie, pełne ciszy, żalu i pytań bez odpowiedzi.
Czas, praca nad sobą i wydarzenia, które rozegrały się później — szczególnie te sprzed około dwóch tygodni — sprawiły jednak, że zaczęłam patrzeć na to zakończenie zupełnie inaczej. Dziś widzę w nim nie stratę, lecz nowy początek. Punkt zero. Moment, w którym wszystko może zostać zapisane od nowa.
I właśnie taki punkt zero chciałabym osiągnąć także w sprawach osobistych. Szczerze Wam powiem — od chwili, gdy Słońce weszło w znak Lwa, to pragnienie stało się wyjątkowo silne. Jakby coś wewnątrz mnie domagało się odwagi, prawdy i domknięcia starych rozdziałów.
Nie da się zaprzeczyć — energia kosmosu działa na nas. Na ludzi. Na nasze decyzje, emocje i wewnętrzne przemiany. Czasem subtelnie, a czasem tak wyraźnie, że nie sposób jej zignorować.
Dziś Brama Lwa jest otwarta. Pytanie brzmi: co Ty przez nią chcesz przepuścić — a co zostawić za sobą?
