
Długo się zastanawiałam, w jakiej formie opublikować ten post. Gdyby nie ograniczenia narzucone przez politykę pana Marka Zuckerberga (według której mój blog nie spełnia standardów społeczności — ciekawe, prawda?), wolałabym po prostu wrzucić Wam link do wpisu tutaj. Ale skoro Facebook i Instagram blokują publikację adresu bloga, robię ten post w dwóch wersjach — żebyście mogli zobaczyć, co ostatnio wpadło w moje ręce!
Dziś pokażę Wam trzy rzeczy, które każdej tarocistce na pewno się przydadzą — praktyczne, ładne i, co najważniejsze, wróżkowo przydatne.


Torebka Nobo z pomponem – klasyka w miejskim wydaniu
Pierwszy zakup to miejska torebka marki Nobo — mała, poręczna i elegancka. Nie mieści formatu A4, ale za to nadrabia ilością kieszeni – a jak wie każda wróżka, w torebce musi się zmieścić wszystko: talia kart, wahadełko, notatnik i pół garści kryształów.
Torebka dostępna jest w czterech kolorach: czerwonym, niebieskim, granatowym i czarnym. Ja wybrałam czerwoną – bo ostatnio polubiłam intensywne barwy, które symbolizują energię i pasję.
- Z przodu – paski i kieszonka zamykana na magnetyczny guzik.
- Od góry – dwie duże kieszenie na suwak, w jednej z nich mniejsza kieszeń wewnętrzna.
- Tył – również z paskowym motywem i dodatkową kieszenią na suwak.
- Pasek jest regulowany, ale niestety nieodpinany, co dla mnie jest jedynym minusem. No i jeszcze jeden drobiazg — pompon odpadł po pięciu dniach (zbyt słabo przyszyty).
Cena:
- na eobuwie.pl – 139 zł,
- na allegro.pl – 129 zł.
Mimo tej małej wpadki z pomponem, torebka jest naprawdę wygodna i świetnie się sprawdza na co dzień.

Słuchawka Bluetooth Baseus A01 – magia komunikacji
Drugi produkt to słuchawka Bluetooth marki Baseus (model A01). Nie jest to sprzęt z najwyższej półki, ale działa stabilnie i bez problemu współpracuje z Androidem.
Na jednym ładowaniu działa około 3 godziny, a dioda sygnalizacyjna zmienia kolor:
- czerwona – rozładowana,
- biała – naładowana i gotowa do użycia.
W zestawie znajdziecie:
- silikonową zawieszkę na ucho,
- ładowarkę,
- zapasową gumkę.
Cena – około 50 zł.
Ja akurat jej nie kupiłam — dostałam w prezencie od znajomego, ale po przetestowaniu muszę przyznać, że to solidny, prosty sprzęt do rozmów lub słuchania muzyki w trakcie wróżenia, spacerów albo podróży.


Kołonotatnik “Every Icon Tells a Story” – notes na karty dnia
Trzecia nowość to kołonotatnik „Every Icon Tells a Story”. Prosty, estetyczny, a przy tym bardzo porządnie wykonany. Ma około 90 kartek z grubszego, dobrej jakości papieru w dużą kratkę – idealną do rysunków, notatek z rozkładów tarota albo zapisywania snów i intuicyjnych przekazów.
Uwielbiam to, że nie ma żadnych nadruków producenta ani naklejek – czysta, minimalistyczna okładka, która wygląda schludnie i magicznie zarazem.
Cena: około 20 zł.
Zdecydowałam, że wykorzystam go do opracowywania dla Was karty dnia, która pojawi się w moich mediach społecznościowych już 1 kwietnia (w poniedziałek).
Podsumowanie – małe rzeczy, wielka radość
Ten mały haul może nie jest spektakularny, ale wszystkie trzy rzeczy łączy jedno – energia przydatności.
Każda z nich ułatwia życie, porządkuje przestrzeń i dodaje codzienności odrobiny stylu.
I choć nie są to „magiczne przedmioty” w dosłownym znaczeniu, to każda czarownica wie, że magia tkwi właśnie w takich drobiazgach – w torebce, która mieści wszystko, w notatniku, który przyjmuje nasze myśli, i w słuchawce, dzięki której możemy usłyszeć szept intuicji…
