
Wczoraj pewna bardzo bliska mi osoba – nazwijmy ją Panią B. – usiadła naprzeciwko mnie z twarzą tak zmęczoną, jakby niosła na barkach cały rok długów. Opowiedziała mi o swoim „szefie-widmo”, który od miesięcy wypłaca pieniądze tak, jakby odkładał to w nieskończoność. Ona pracuje sumiennie, odpowiedzialnie, uczciwie… a przelewu jak nie było, tak nie ma.
W takich sytuacjach człowiekowi serce aż drży od niesprawiedliwości, więc rozłożyłam karty, by zobaczyć coś więcej niż tylko ziemskie układy i pracowniczą bylejakość. Pokazały się:
2 Buław – Wisielec – Rycerz Denarów
I powiem Ci, Kamila, że ten rozkład pachnie starą prawdą: „Nie od razu, ale będzie.” Choć do tego „będzie” trzeba trochę cierpliwości i hartu ducha.
2 Buław
To karta oczekiwania, patrzenia w przyszłość, ale bez konkretu tu i teraz. Pani B. stoi w miejscu, analizuje, czeka na ruch ze strony pracodawcy. Wie, że powinna dostać swoje, ale świat – jak na złość – nie przyspiesza.
Wisielec (XII)
To zawieszenie. Brak akcji. Przestój. Ale jednocześnie karta ta pokazuje, że nic nie jest stracone — po prostu sprawa musi dojrzeć, jak jabłko na jesiennym drzewie. Wisielec nigdy nie mówi „nie”. On mówi:
„Poczekaj. To, co ma przyjść, przyjdzie wtedy, kiedy ma przyjść.”
Rycerz Denarów
O, a ten pan to już zupełnie inna energia — powolny, ciężki, ale pewny. Jeśli jakaś karta tarota oznacza pieniądze, które na pewno dotrą, choć dopiero „gdy koń przestanie dreptać”, to właśnie on.
To nie będzie spektakularny przelew z fajerwerkami.To będzie wypłata, która wpłynie późno, ale wpłynie uczciwie — jakby szef sam w końcu zrozumiał, że już dłużej nie może uciekać.
Podsumowanie wróżby
Pani B. otrzyma zaległe pieniądze, ale:
- nie od razu,
- nie w sposób szybki i gładki,
- a dopiero po czasie, gdy sytuacja finansowa szefa „odwiesi się z haka”.
Rycerz Denarów niesie pieniądze wolno, ale nigdy nie wraca z pustą sakwą.
Wystarczy tylko wytrwać.
